Grudzień

Grudzień od zawsze był moim ulubionym miesiącem – urodziny, Mikołajki, Święta Bożego Narodzenia, Sylwester – miesiąc zabawy i przygód! Szybki skrót tego najlepszego okresu w roku!

Urodziny spędziłam w Kattenkabinet, czyli muzeum kotów, które zachwyciło mnie tym, że oprócz kolekcji obrazów, plakatów, wierszy, filmów i pocztówek z podobiznami kotów, po obiekcie poruszały się też i te prawdziwe zgredy! Od dzieci ze szkoły otrzymałam kwiatki urodzinowe (o moich dzieciach z pobliskiej podstawówki pisałam tu), a dzień zakończyłam z Coco i Maxime w kinie. Magiczne Zwierzęta i jak je znaleźć – trzeba zobaczyć! Dla efektów, fabuły, postaci. Solidne 9,2/10. Do tego przyszły paczki od rodziców i Bartka, które na maksa mnie rozczuliły. Continue reading „Grudzień”

Listopad

Listopad był kolejnym, pełnym miesiącem, który spędziłam poza domem. Od października różnił się znacznie (wpis tu), ponieważ skończył się mój miesięczny, intensywny kurs holenderskiego. Aż tylu obowiązków jako au-pair nie mam i z pomocą pana taty udało się zorganizować dla mnie dodatkowe zajęcie. Warunek był jeden – ma być dużo języka i ma być fajnie. W ten sposób trafiłam do tutejszej podstawówki. Continue reading „Listopad”

To nie był mój najlepszy rok.

Dopiero gdy spojrzy się na poprzedni rok z perspektywy, widzi się na ile się człowiek zmienił, na ile zmieniło się życie. Moje miało wysokie wzloty, bolesne upadki, masę wysokich krawężników i kilka mocniejszych podmuchów wiatru w plecy. Wiem teraz, że latem życie jest prostsze, nie każdy jest stworzony do bycia lekarzem, góry są super, a gdy zaoferują Ci udział w rekrutacji na staż w firmie finansowej, nie odmawiaj, nawet gdy nie masz kompletnie pojęcia o finansach. To, co zaplanowałam nie wyszło, to czego nie planowałam, też nie zawsze wyszło. Jako 20-latka kręciłam się w kółko szukając swojego miejsca i o dziwo, pierwszy raz w życiu, zamykano przede mną drzwi. Dało mi to sporą lekcję pokory. Nie zawsze będę super. Swoje teraz wiem.

Podsumowanie 2015 na podstawie zdjęć z mojego Instagrama i Flickera Bartka.

Styczeń

10865128_1525649250993156_289954965_n

Z powodu braku jakiegokolwiek pomysłu na Sylwestra, kupiliśmy z Bartkiem bilety do Warszawy i tam wypiliśmy noworoczne wino. Może dwa.

10844167_1589560087925789_1739026084_n

10903782_1551449135096003_1854063121_n

Zaraz po nowym roku odbyło się huczne wesele mojej kuzynki. Tyle jedzenia NIGDY nie widziałam. …czytaj dalej!