Życie au-pair

Napisałam już na ten temat wiele (wpisy pod kategorią Au-Pair), ale nic nie zastąpi video-relacji. Oglądajcie mojego pierwszego ever vloga i dajcie znać, co myślicie!

PS. Jeżeli to oglądasz, a chcesz zostać au-pair i szukasz rodziny – napisz!

 

 

Dziwne akcje cz.1 „Au-pair”

Uwielbiam robić, to co tu robię. Jest super, świetnie się bawię i każdy dzień to nowa przygoda. Jak ktoś oferuje coś ciekawego, zwykle się na to zgadzam, korzystam z wszelkich okazji, jakie się przytrafią i zachowuję przy tym optymizm. Ale (no, musi być jakieś ‚ale’) są takie momenty, które sprawiają, że jedyne co potrafię z siebie wydusić to co? albo aha. Najczęściej jest to takie smutne, ciche lol. Bo aż brakuje prawdziwych słów. Continue reading „Dziwne akcje cz.1 „Au-pair””

Dlaczego zostałam au-pair?

Wyjazd do Holandii planowałam zaraz po ukończeniu studiów licencjackich. Chciałam przez rok po prostu sobie gdzieś pobyć, pokręcić się, nie martwić się rzeczami, które do tej pory mnie martwiły, oddać się chwili (jako osoba, która planuje dosłownie wszystko, łącznie z porą każdego posiłku i powrotem z wakacji, na które jeszcze nie pojechałam, to nie była to łatwa sprawa do wykonania… ). Dałam sobie rok na ogarnięcie siebie. Zaczęłam szukać sposobów i powodów na wyjazd. Wspólnie z rodzicami i panią Basią (moja nauczycielka holenderskiego) wymyślaliśmy kolejno: praca, wymiana, praktyki. Ja za każdym razem musiałam sobie przypominać czego chcę od tego wyjazdu: holenderski, ludzie, doświadczenie, dzięki temu mogłam świadomie przebierać w opcjach. Wówczas mój holenderski nie był na tyle dobry, by móc chociażby trochę się dogadać, zatem możliwa była praca w języku angielskim albo fizyczna. Żadna z tych dwóch nie dawałaby mi dostępu do holenderskiego. Praktyk w Holandii związanych z moim kierunkiem studiów nie było (tyle teatrów, kin, oper, muzeów, a ludzi do pracy nie chcą!). Została wymiana. Jako absolwentka nie miałam dostępu do studenckich programów wymianowych, ale na szczęście nie oznaczało to dla mnie zamkniętych drzwi. Na jednej z wieczornych lekcji u pani Basi rozmawiałyśmy o moich możliwościach wyjazdu, gdy nagle padło z moich ust: a może au-pair? Continue reading „Dlaczego zostałam au-pair?”

Mój dzień będąc au-pair / październik

W październiku rozpoczęłam intensywny kurs holenderskiego w Amsterdamie i musiałam go wplątać w mój dzień jako au-pair. Nie jestem taką typową au-pair jak reszta dziewczyn, w rzeczywistości w tygodniu spędzam mało czasu z Coco, za to w weekendy idziemy razem na jazdę konną, oglądam jej mecze hokeja lub robimy wieczór filmowy u mnie w pokoju. Oczywiście nie pracuję 7 dni w tygodniu – jestem do dyspozycji rodziny od poniedziałku do czwartku, ale w związku z tym, że nie uznaję twojego pobytu tutaj za pracę, to bardzo chętnie uczestniczę z rodziną w wydarzeniach, które są w moim wolnym czasie. O swojej pracy jako au-pair poświęcę oddzielny post, bo aż sama nie wierzę w to, jak świetnie trafiłam. Continue reading „Mój dzień będąc au-pair / październik”