To zmieniło całe moje życie

Kto czytał moją Odę do braku pomysłu na siebie, ten wie, jak bardzo się po życiu kręciłam i ile było we mnie niezdecydowania. Stąd uważam, że jestem właściwą osobą, by pomóc innym wyjść z tej niedoli wczesnej dorosłości i odpowiedzieć sobie na pytanie: co ja w ogóle chcę robić?

 Once upon a time I wanted to be… składa się z trzech rozdziałów: kim jesteś, czego chcesz, ogarnianie sobie roboty. Pierwsze dwa to studium siebie i refleksja nad swoimi umiejętnościami, atrybutami jak i wadami oraz analizowanie przeszłości. Nie powinno się przeskakiwać zadań, ponieważ każde pytanie prowadzi do wielkiego finału i możemy ominąć ważne kwestie poprzez skakania po książce. Gdy nie znałam odpowiedzi na jedno z pytań, dałam sobie czas. W końcu sama przyjdzie do głowy. Ale po kolei (jestem okropna z dygresjami, potrafię opowiadać najdłuższe historie stworzone z samych wtrąceń haha). Aha, no i tu nie ma dobrych i złych odpowiedzi, nie ma tu klucza, to nie matura. Książka w Polsce nie jest dostępna stacjonarnie, dlatego trochę Wam pomogę i zdradzę co jest w środku (mimo wszystko zachęcam do kupna!)

19222863_1865429337039774_1112757058332109053_o

Rozdział 1. Kim jesteś?

To jest jeden wielki quiz. Osiem podrozdziałów. 

Tutaj padają pytania o najlepsze i najgorsze cechy, mocne i słabe strony, hobby, z czego jest się dumnym, z czego już mniej. Następnie trzeba się zdecydować i zdradzić ulubione miasto, zwierze, markę, firmę, kolor, wspomnienie, czynność. Chodzi tu o bardzo silną refleksję i doprecyzowanie się. Banalne pytania o ogromnej sile, które mogą otworzyć oczy i dać wskazówki do kolejnych zadań. W trzecim podrozdziale należy dokończyć zdania. Jak tylko się chce – pierwsze co przychodzi do głowy ląduje na papierze.

  • Jestem…
  • Wierzę…
  • Potrafię…

i wiele innych. Czwarty podrozdział to zbiór przymiotników i należy wybrać, z którymi się utożsamiamy i dlaczego. To „dlaczego” jest tu kluczowe, ponieważ możemy myśleć, że jesteśmy charyzmatyczni, ale szukając przykładu z życia, może się okazać, że tej charyzmy brakuje. W piątym podrozdziale trafiamy na typowy test psychologiczny (kto studiował kierunki socjo/psychologiczne lub działał w organizacjach studenckich, ten na pewno zna ten test). Test czerwony, żółty, niebieski, zielony – określenie swojego charakteru za pomocą koloru. Oczywiście jest to z przymrużeniem oka (a nawet dwóch), bo niektórzy są trzema kolorami na raz, w zależności od dnia i poziomu cukru we krwi (no chyba nie tylko ja tak mam, nie oszukujmy się). W szóstce może zrobić się niekomfortowo… Trzeba poprosić pięć ważnych dla siebie osób, by odpowiedziały na takie pytania jak:

  • Jakie według Ciebie są moje najlepsze cechy?
  • Jakie według Ciebie są moje najgorsze cechy?
  • W czym według Ciebie jestem dobry/a i kiepski/a?

i kilka innych. Trochę przerażające, bo nikt nie chce się słuchać o swoich wadach. Ale trzeba. Bo w moim przypadku się okazało, że to, co uważałam za wadę, inni postrzegali za atut #ideał. W siódmym podrozdziale ważna jest wdzięczność i planowanie przyszłości. Najpierw leci lista rzeczy, za której jest się wdzięcznym. KAŻDA. MAŁA. RZECZ. Następnie trzeba się zastanowić nad tym, co materialnego chciałoby się posiadać oraz jakie niematerialne rzeczy nas interesują, a potem umiejscowić to wszystko na przestrzeni 1 roku, 5 lat i całego życia. Na koniec należy wypisać pięć rzeczy, które chciałoby się zmienić na świecie oraz wytłumaczyć, w jaki sposób by się to osiągnęło.

Na koniec rozdziału pierwszego dodatkowe zadanie to elevator pitch. Co? Już tłumaczę. Wyobraź sobie, że wsiadasz do windy, a w niej jest osoba, która spełni twoje wszystkie marzenia, ale musisz ją do tego przekonać. Masz ograniczony czas, bo winda w końcu się zatrzyma. Twoim zadaniem jest przedstawieniem siebie jako produktu i sprzedanie się (lol) jak najlepiej, by ta osoba zainwestowała w Ciebie każdy swój grosz. Gotowe? No to teraz mam pytanie. Zainwestował/abyś się w siebie samą, gdybyś usłyszał/a swoją prezentację? 

Rozdział drugi. Czego chcesz?

Po ukończeniu pierwszego rozdziału, ma się już większe pojęcie o tym, kim się jest. Silne podstawy, można teraz na tym budować. Druga część książki zaczyna się jednymi z ciekawszych pytań – wspomnienie pierwszej pracy, ulubionych przedmiotów w szkole, z czego było się niezłym w przeszłości i jakie lekcje się wyciągnęło z czasów szkoły, uniwersytetu czy pracy, której się nie lubiło. Dwa ulubione to kim chciałam być będąc dzieckiem i dlaczego już tego nie chcę. Nie zadaje się zwykle tych dwóch pytań razem, a odpowiedź mnie bardzo zaskoczyła. Po tym podrozdziale zaczyna się część zawodowa. Tutaj dochodzimy powoli do tego, jaka praca jest nam pisana. EKS-CY-TU-JĄ-CE! Na początek tworzymy listę 10 zawodów, które uważamy za ciekawe i fajne, nawet jeżeli samemu się nie widzimy w tej roli. Kolejnym zadaniem jest stworzenie biznesplanu, ale! trzeba to zrobić bardzo po swojemu. Ja rysowałam, kaligrafowałam, no cuda na kiju! Ten plan musi być bardzo personalny, nie koniecznie profesjonalny. Plan podzielony jest na cztery części – analiza, marketing, finanse i proces twórczy. Po wykonaniu całości, trzeba zdecydować, które z tych czterech części podobały się najbardziej i sprawiły najwięcej przyjemności (tutaj się dowiedziałam, że nie znoszę marketingu i w przyszłości będę szukała jako biznes partnerów ludzi, którzy lubią finanse i właśnie marketing). Ta książka to ciągła podróż po swoim umyśle i czasami, gdy nie do końca się wie, czego się chce, warto się dowiedzieć, czego się na pewno nie chce. I na tym polega podrozdział czwarty. Padają pytania o najgorsze cechy, czego się nienawidzi, czym się nie jest i, najważniejsze, jakie rzeczy nie powinny być związane z przyszłą pracą (np. brak możliwości rozwoju, każdy dzień taki sam). Przechodzimy do piątego podrozdziału, który mi akurat się nie przydał, ale jest dosyć ciekawy. Tutaj uczymy się planowania za pomocą kalendarza! Kto jeszcze nie pokochał kalendarzy, może się tu przekona. Szósta część jest przeciwieństwem czwartej – zamiast tego, czego nienawidzimy, piszemy co kochamy, co w sobie lubimy i czego szukamy w wymarzonej pracy (np. zmieniać ludzkie życia, być dumnym z siebie). Dochodzimy do clue podręcznika. Praca. Mamy listę dziedzin i wykreślamy te, które nas nie interesują. Następnie lista zawodów – wykreślamy to, co do nas nie pasuje. Z tego co pozostało, trzeba wybrać dwadzieścia, a z tych 20 zawęzić listę do pięciu (decyzje decyzje!). Mając te pięć zawodów na kartce, trzeba się teraz udać do osób, które ten zawód wykonują i zapytać: czy Twoja praca Ciebie zadowala? Co lubisz najbardziej w swojej pracy? A czego nie? Mając te odpowiedzi, warto porównać je ze swoimi wymaganiami odnośnie swojej wymarzonej pracy. Pokrywają się? Strzał w dziesiątkę! Na koniec krótkie zadanie – trzeba wypisać rzeczy, które chcemy odpuścić – żal do kogoś, niespełnione marzenie, które nic nie wniesie do życia, kompleksy.

Rozdział trzeci – zdobywamy pracę!

Tutaj niewiele mogę napisać, oprócz tego, że w tym rozdziale znajdują się porady związane ze zdobywaniem pracy. Ja sobie ten rozdział zachowałam na czas, gdy będę faktycznie znów szukać pracy (czyli od października!), ale poniżej macie zdjęcie jednej ze stron.

Oprócz tych pytań, po drodze znajdują się również sentencje (okej, nie jestem fanką tekstów motywacyjnych, ale te zawarte w książce to złoto) i zadania typu zrób 10 rzeczy, które Cię przerażają albo przez tydzień nie mów o sobie (to było na maksa ciężkie #egoponadchmury). 

2017-06-19 10.24.02 1.jpg

Dzięki tej książce uporządkowałam samą siebie. Wiem czego chcę i jakiej drogi mam się trzymać. Wybrałam z listy pięć zawodów, które w których siebie widzę i czuję się pewnie z podjętą decyzją. Oczywiście, nigdy nie wiadomo, co nam życie przyniesie, ale lepiej jakiś cel sobie obrać, mimo wszytko! Polecam ten podręcznik każdemu, nawet osobom, które wiedzą, czego chcą, ponieważ sama na sobie sprawdziłam, że człowiek może sobie wmówić, że pilotem i lekarzem zostanie, nawet gdy wszystkie znaki na niebie temu przeczą.

Co uważacie? Pomogłoby?

Książka jest dostępna w internecie (wiem, że Amazon ją wysyła do PL), stacjonarnie tylko Holandia. 

7 thoughts on “To zmieniło całe moje życie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s