Marzec

Co to był za dziwny miesiąc. Jak niedźwiedź wybudzałam się z zimy, łapałam pierwsze cieplejsze dni tak łapczywie, jakby lato miało już nigdy nie nadejść. Nie było żadnych szałowych przygód (życie aupair bywa nudne, gdy miesiąc dopiero się zaczyna, a pieniądze kończą, całe szczęście jestem karmiona przez bardziej odpowiedzialne, dorosłe jednostki), ale było spoko. W marcu zaczęłam powoli się ogarniać, bo jestem w połowie mojej holenderskiej przygody i jakiś plan by się przydał.

Once upon a time I wanted to be… Lavinia Bakker

Książka kupiona zupełnie przypadkowo podczas wizyty w muzeum. Zwykle moje muzealne zakupy kończą się na pocztówkach, ale ta pozycja mnie zaczarowała – musiałam ją wziąć. Jest to zbiór zadań, które wykonuje się by ostatecznie odpowiedzieć sobie na pytanie – kim chcę być i co chcę robić. Nie, nie, daleko jej od motywacyjnych tekstów, wychodzenia ze strefy komfortu i wiary, że wszystko się uda. Tu nie ma słodzenia, a jest szalona podróż wgłąb siebie. Czasami robi się aż przykro (gdy musiałam zapytać pięć osób o to, co we mnie by zmieniły i od każdej usłyszałam to samo :/). Zadania są w różnej formie: pytania bardzo osobiste, pytania o kwestie materialne, wypisanie ulubionych rzeczy, opisanie słabych cech charakteru, eliminacja zawodów, które nie wydają się być ekscytujące, symulacja założenia własnego biznesu, rozmowa z bliskimi o tym, co w nas nie lubią – jest to podręcznik do tak intensywnej autorefleksji, że aż sama nie wierzę w to, co się działo w mojej głowie. Wykonując zadanie po zadaniu odkrywałam o sobie samej takie rzeczy jak: ok, lubię ogarniać, ale kwestie finansowe mnie przerastają, albo moim powodem na częstą zmianę przyszłego zawodu był strach przed zaangażowaniem się w jedną rzecz, nadanie sobie konkretnej funkcji, ograniczenie się. Książka wygląda jak podręcznik dla dzieci, ale jej zawartość jest jak najbardziej dojrzała. To właśnie dzięki niej postanowiłam wrócić na uczelnię i zostać nauczycielem.

Od tej książki zaczęło się szukanie uczelni i jeżdżenie na dni otwarte. Najpierw było podniecenie i zachwyt, potem szukanie sposobów na studiowanie, potem szukanie pieniędzy na pokrycie tego wszystkiego, potem załamanie i panika, bo to tyle kosztuje, potem plan by wziąć kredyt, potem była myśl ale kredyt trzeba spłacić, a moje zdolności przedsiębiorcze zostały w przedszkolu podczas zabawy w sklep, potem stwierdzenie, że Polsce też się spoko studiuje, potem zrozumienie, że nie chcę zamieszkać tu na dłużej, potem uświadomienie sobie, że słabo wchodzić na rynek pracy po studiach z długiem w euro na koncie i spłacać go w złotówkach… i tak minął mi marzec. Na myśleniu. Myślałam, aż wymyśliłam. Wynikiem tej intensywnej pracy umysłowej jest post o emigracji.

Po drodze były pierwsze letnie dni, w szkole dzieciaki dalej mi dawały w kość z holenderskim, a potem ja im nie dawałam żyć na angielskim. Po dwóch miesiącach od mojego nauczycielskiego debiutu w końcu udało mi się ocenić poziom uczniów (sama czasami nie wiedziałam czy oni to już B1 czy ciągle A1, bo raz używali słów typu merchandise, a tydzień później nie wiedziały że na głowie są hair), a małe typiarki przychodzą do mnie na przerwie pogadać o tym, że muszą wybrać sobie chłopaka i nie wiedzą którego – sukces.

I tak o minął ten marzec. Półmetek! Co się miałam naspinać i nastresować to już za mną, teraz idzie lato, a latem żyje się lepiej (bo są truskawki i gdy wychodzi się z klubu o piątej rano to jest jasno).

2 thoughts on “Marzec

  1. Niesamowicie brzmi ta książka – przydałoby mi się coś takiego. Można ją kupić też poza muzeum, wiesz może? P.S. Brawo za sukcesy z dzieciakami, nie jest łatwo trafić do takich małych istot!

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s