Mam osiem lat

Okej, trzeci wpis z serii „Bajek przed 22”, mam osiem lat.

Mały człowiek

Przez długo długo byłam jedynaczką. Nigdy nie prosiłam o rodzeństwo, zabawa w sklep czy szkołę była super z pluszakami, zabawkami z kinder niespodzianki czy z rodzicami. Podwórkowym dzieckiem też nie byłam, zatem jakiś większych potrzeb społecznych nie posiadałam. Wystarczyła mama, tata, przedszkole i zabawki (ulubioną zabawą było budowanie aqua parku dla figurek z misek, sztućców i kranówy. Basen w Redzie to przy tym pikuś). Gdy w Wigilię moja mama poinformowała dziadków, że jest w ciąży, byłam trochę podekscytowana, bardzo fajnie, będzie więcej zabawek, deal życia. Niezrozumiałe było dla mnie jedno – kiedy się ten nowy człowiek pojawi. Jak już wiecie z poprzednich opowiadań, wiedziałam, że chłopcy mają siusiaki, ale nie wiedziałam jeszcze po co im one są. Mama mówiła, że będę miała rodzeństwo, ale kiedy? Mały człowiek nie zjawił się na Wigilii. Nie przyszedł też na pierwszy dzień Świąt. No kiedy on się urodzi? Okazało się, że małemu człowiekowi się w ogóle nie śpieszyło i raczył się zjawić dopiero w lipcu. Dzięki temu nauczyłam się, że kobiety kilka miesięcy chodzą w wielkim brzuchem (chyba też wtedy skumałam, że dzieci serio siedzą w maminym brzuchu. W przedszkolu obmyśliłam teorię, że dziewczynki są od mamy, a chłopcy od taty). Wszystko dzięki tobie, młody!

Złodziej pokemonów

Miałam niezwykłe szczęście, że moja babcia miała bar, gdzie sprzedawała chipsy. Pokemonów miałam tyle, że mogłam się w nich kąpać. Dziś mam wrażenie, że była to jedyna forma handlu, która mi odpowiadała, robiłam na tym fortunę i była legalna (wtedy też nie rozumiałam konceptu „łatwiejszego startu” jaki mi zagwarantowała babcia). Na przerwach dilowałam na zmianę karteczkami i tazosami, jak jeden biznes się nie kręcił, to drugi utrzymywał mnie na wysokim poziomie szkolnej hierarchii. Pewnego dnia moje pokemony zaginęły. Ktoś mi je zawinął. Okazało się, że zostały one porwane i by je odzyskać, muszę pocałować pewnego chłopaka. Musicie wiedzieć jedną rzecz: ja uwielbiałam skarżyć. Było to moje ulubione hobby od przedszkola. Nie chciałam całować jakiegoś kryminalisty, więc poszłam do wychowawczyni, sprzedałam rzezimieszka i odzyskałam swoją własność. Typek dostał do dziennika czarną kropkę i skończyły się żarty. Kolejna życiowa nauka: w biznesie nie ma litości.

Mokre porty

Gdy robiło się cieplej, będąc na świetlicy, mogliśmy spędzać czas na zewnątrz i często grałam z chłopakami w piłkę. Byłam bardzo rozciągnięta dzięki gimnastyce i jak kopałam piłkę, to kończyłam kopnięcie z nogą przy uchu, co wszystkich bardzo bawiło. Ja ucieszona, że każdy się dobrze bawi, powtarzałam tę super sztuczkę za każdym razem, gdy miałam szansę dotknąć piłki. Niestety, mój pęcherz nie wytrzymywał nadmiaru beki. My tu hihihi hahaha, a majty coraz bardziej mokre. Nogi skrzyżowane, wargi zaciśnięte, wytrzymam, będę dzielna. Są takie kolory, które jak zwilgotnieją, to robią się ciemniejsze, np. beżowe, sztruksowe spodnie z Reserved. Nie byłam tego świadoma, ale całe szczęście był jeden gagatek, co mnie z tym faktem zaznajomił. Ja tu stoję w szpagacie, noga zamiast na ziemi to za głową, a ten drze się „Ola się zsikała w gacie!”. Świetlica była ciągłym pasmem upokorzeń (np. w pierwszej klasie powiedziałam pani w świetlicy, że kiedyś tata nazwał zakonnicę pingwin, a księdza farsz. Farosz to na śląsku ksiądz proboszcz, ale ja wiem swoje, farosz. Panie nie były zachwycone), ale to było szczególnie poniżające. Od tamtej pory zawsze miałam w plecaku zapasowe spodnie i bieliznę, bo wiadomo, dobra zabawa przede wszystkim i bal musi trwać!

Jutro będę miała dziewięć lat.

One thought on “Mam osiem lat

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s