po podpis do Wrocławia | Małe wycieczki

We Wrocławiu nie byłam ani ja (okej, na zawodach byłam raz, ale 1. miałam 7 lat, 2. nie wychodziłam poza halę gimnastyczną) ani Bartek. Wiadomość o organizowanym w tym dalekim mieście spotkaniu z Jo Nesbø była dla nas równie ekscytująca co dołująca – bo to w końcu ukochany Jo, ale to Dolny Śląsk… No nic, co zrobić, płakać nie będziemy. Czas na wycieczkę na koniec Polski. Hotel zarezerwowany, bilety na pociąg kupione, skarpetki spakowane.

Uwielbiam takie wyjazdy, takie krótkie ucieczki. Długie wakacje rozleniwiają i ciężko wrócić do porządku dziennego, a takie 3 dni w nowym miejscu to co innego – po powrocie ma się wrażenie, że nic się nie wydarzyło. A wydarzyło się TAK dużo, że aż ciężko coś opowiedzieć!

Nasz hotel i starówkę łączyła droga przy samej Odrze. Będąc na miejscu w piątek po 18, przeszliśmy się z dworca do hotelu, by zapoznać się z okolicą. Śliczne miasto, naprawdę! Jak na Polskę, ścieżki rowerowe w mieście – super! A jak zielono! Przy skrzyżowaniu pod oknem mieliśmy cudowny ogród botaniczny, a parków i skwerów jest AŻ tyle (pokazuję tysiąc palców).

13106037_1100762346612752_816351010_o

13072141_1100732413282412_1893824858_o

13090613_1100732426615744_1971300419_o

Spotkanie z pisarzem odbywało się o 13 w teatrze Capitol. Nie udało nam się dostać wejściówek na nie, dlatego poszliśmy na podpisywanie książek (jak się potem okazało, lepiej dla nas). Szybkie śniadanie we Frankie’s przy rynku (Bartek zachwalał sobie kanapkę Spicy Chicken, a ja zamawiając Bloggera, myślałam, że dostanę michę z mlekiem sojowym, owocami i płatkami, a otrzymałam ten zestaw zblendowany w kubeczku), odhaczenie (większości) turystycznych miejsc i spacerem do teatru na podpisywanie. Byliśmy tam około 13:30, a kolejka już składała się z około 50 ludzkich ciał i średnio 3 książek na ciało. Grzecznie stanęliśmy w kolejce, dzieci grały na muzycznym trzepaku, a ja starałam się (nieudolnie) przejść kolejny etap w Candy Crush. Nagle z jednej z sal wyszedł tłum ze spotkania i z tych 50 osób zrobiło się ponad 300 (… chociaż teraz jak myślę, to moje umiejętności matematyczne kończą się na liczeniu pieniędzy i dni do obrony, więc informacja mało rzetelna).

13090596_1100732376615749_1740782786_o

13063915_1100732359949084_579521518_o

13106665_1100732346615752_406637492_o

13106716_1100732333282420_262010083_o

13062749_1100732283282425_741127994_o

13090805_1100732263282427_1159706280_o

Podekscytowani całym dniem, sobotę zakończyliśmy bojąc się o własne życia we wrocławskim aquaparku. Nigdy nie bałam się na zjeżdżalni tak bardzo, by skapitulować przed samym zjazdem. Na szczęście Bartek wykazał się bohaterskością i jako pierwszy omal nie stracił kontaktu duszy z ciałem na Skoczni Adama Małysza. „Skoro on przeżył, to i ja przeżyje” błąd – umarła we mnie cząstka przerośniętego ego, gdy po małyszowym skoku wyciągałam się otumaniona z wody. Zjeżdżalnia z pontonami i jacuzzi wystarczająco pobudzały mój wskaźnik zadowolenia.

13105909_1100732183282435_2051086129_o

Niedziela – szybkie pakowanie, by zwolnić pokój do 11:30 i do 16:00 mieliśmy czas by zobaczyć to, czego do tej pory zobaczyć się nie udało. Obiad zjedliśmy w Pasibusie – polecam! Burgery mięsne, wiadomo, ale bez żadnej dopłaty można zmienić na kotleta wege – ogromny plus!

Ociężali i zmęczeni tym weekendem znaleźliśmy księgarnio-kawiarnie, gdzie spędziliśmy ostatnie godziny naszej wrocławskiej przygody. Bartek czytał o artystach, ja o wege przepisach, znów beznadziejnie starałam się przejść kolejny level w Candy Crush, aż w końcu skończyła się herbata i czas. I życia w grze.

13073076_1100732113282442_256099120_o

13063835_1100732073282446_799549470_o

13091802_1100732069949113_313904787_o

Wracanie do domu zawsze przyprawia mnie o chwilę nostalgii i w głowie planuję kolejne wojaże. Oczywiście w stałym składzie z moim ulubionym kompanem w podróży (bo ma zawsze przy sobie otwieracz). Było super, kolejne miejsce odwiedzone, umysł pełny wspomnień.

 

2 thoughts on “po podpis do Wrocławia | Małe wycieczki

  1. Pingback: pannaleksandra

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s