Kuchnia wegańska | Małe miłości

Bardzo lubię jeść. No tak wyszło, że od dziecka jem więcej niż rówieśnicy. Przez lata moim ulubionym daniem był kurczak z ryżem w sosie słodko-kwaśnym (gdy rodzice wyjeżdżali gdzieś na dłużej, szłam do marketu, kupowałam kilka słoików sosu, siatę kuraka i zapas ryżu dla armii – od rana do wieczora jadłam to samo, przez kilka dni. Było SUPER!). Wymagającym klientem w restauracjach nie byłam i mogłam zjeść wszystko, co oferowali.

2 lata temu zaczęłam przyglądać się temu, jak się czuję, gdy zjem chleb, jajecznicę, schaboszczaka, wypiję piwo. Ogólnie to czułam się słabo, tyłam, głupio mi było i źle. Poszłam do lekarza. Postawił wstępną diagnozę, ale „przez miesiąc proszę nie jeść tego *wypisuje listę moich ulubionych rzeczy*, wtedy zobaczymy na badaniach co dalej”… ILE JA PŁAKAŁAM! Chleb, jabłka, cytrusy, fasola, makarony, żaden nabiał, mięso tylko białe, woda tylko niegazowana…to była tylko część wymagań. Wytrzymałam 2 tygodnie, lament był codziennie, do lekarza już nie poszłam. Taka jestem odważna, kurde.

Chciałam coś w końcu z tym zrobić. Wypada, będąc dorosłym osobnikiem, podejmować decyzje, które mają nam pomóc. W styczniu tego roku przestałam jeść mięso. Obudziłam się i stwierdziłam, że mięsa już nie chcę. Zaczęłam tego żałować, gdy tata zrobił parówki na śniadanie, ale byłam dzielna. Zjadłam tylko jedną. Hehe. Zaczęłam interesować się kuchnią wegetariańską, więcej czasu spędzałam w kuchni czy szukając przepisów na proste dania czy oglądałam jak zrobić kotlety z kalafiora. Nie było lamentu tym razem, bo nikt mi tego nie zabronił, sama sobie tak wymyśliłam. Z czasem z diety wyszły jaja i nabiał. Może oprócz ciastek i ciast. Z czekoladą też bywa ciężej. Na to sobie niegrzecznie pozwalam.

Minęły 2 miesiące, a ja się bawię w najlepsze! Wiecie jakie to jest super uczucie, gdy ugotuję coś super wymyślnego, ciecierzyca, bataty, tona przypraw, no cuda na kiju, a ktoś powie „no, całkiem dobre!”. Dla mojego taty obiad bez mięsa nie jest obiadem, ale myślę, że zdobyłam jego serce, gdy zrobiłam panierowane pieczarki. Gotowanie zaczęło sprawiać mi taką frajdę! Poznaję nowe smaki, nowe warzywa, codziennie jem coś innego. Wege amciu nie jest tylko dla wegan, tak samo jak pizza nie jest tylko dla Włochów czy sushi dla Japończyków. Plus jest taki, że trzeba dużo jeść. Bardzo dużo.

Najwięcej inspiracji czerpię z tych stron:

Hot for food (http://www.hotforfoodblog.com/) – udowadniają, że wege kuchnia może być tak samo pyszna, jak mięsna, a do tego robią to w taki sposób, że zakochałam się od razu. W nich i w ich daniach. Nauczyłam się od nich wielu tricków, które ułatwiają mi żywot za garami. Uwielbiam ich za to, że nie wzywają mięsożerców, by się nawrócili, wstawiając zdjęcia z fabryk mleka, tylko robią swoje – wspaniale gotują – lead by example!


Vegan Corner (http://www.thevegancorner.com/) – 101 każdego, kto chce się zabrać za dania wegańskie – od sosów, po przstawki po dania obiadowe i kosmetyki. Wszystko ultra zdrowe (mało oleju, naturalne zamienniki), a przy tym super proste.

Cheap Lazy Vegan (https://www.facebook.com/cheaplazyvegan) – tanio, szybko, wegańsko. Od list zakupów po przepisy.

Oglądając ich filmy czy czytając przepisy, nauczyłam się, że nie potrzebna mi będzie sojowa parówka czy ser, substytuty, które są z reguły droższe. Warto kupić kilka rzeczy, takich jak drożdże nieaktywne, zaopatrzyć się w różne przyprawy, nasiona. Jeżeli chodzi o mleko, to faktycznie, jest droższe od tego regularnego, bo kupuję sojowe (jest najlepsze do płatków na śniadanie), kokosowe lub migdałowe (do sosów, zup, ciast). O tym napiszę kiedyś osobny post, bo robienie zakupów stało się nie lada wyzwaniem, ale sprawia mi to dużo przyjemności.

Jest to krótki wstęp do kolejnej kategorii na moim blogu: Jedzenie. Z przeogromną chęcią będę się tutaj dzieliła sprawdzonymi przeze mnie przepisami i ciekawostkami.

 

Ciekawa jestem ile wytrzymam.

 

2 thoughts on “Kuchnia wegańska | Małe miłości

  1. Pingback: pannaleksandra

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s