Możesz zrobić jeszcze więcej

Zanim zaczniesz, odpal sobie to i niech leci w tle:

Odpalone? Ok, to zaczynamy.

Mam wieczną ochotę na przygodę. Zanim skończę jedną sprawę myślę, co zrobię dalej i co mnie spotka. Niekończąca się potrzeba działania potrafi być największą z motywacji. Sprowadza myśli na właściwe tory, trzyma kurs na cel i sprawia, że każda godzina w dobie jest spożytkowana tak, by zaprocentowała  w przyszłości. Czasami też nie pozwala spać i budzi w nocy poczuciem winy, że cały dzień spędziłam na głaskaniu mojego królika i oglądaniu ładnych modelek myśląc, że gdybym tylko schudła i urosła, byłabym taka jak one. Balansowanie między obsesyjnym pilnowaniem czasu a zatraceniem się w bezmyślnym lenistwie jest nie lada wyzwaniem. Ale hej, czy nie o to chodzi? By ciągle poddawać się próbom? Bo tak naprawdę, to to nie chodzi o wychodzenie ze strefy komfortu. Tej strefy nigdy nie powinno być. Jest tak mało czasu, a tyle miejsc do zobaczenia, książek do przeczytania, filmów do obejrzenia, smaków do spróbowania.

Produktywność jest dla niektórych darem, dla innych sztywnym kijkiem między pośladkami a jeszcze są tacy, którzy się w ogóle nie przejmują i biorą życie takim, jakim jest. Każda z tych opcji jest równie słuszna, dlatego nie ma sensu zmuszać kogoś, kto zamiast prawej dłoni ma kalendarz, by przez tydzień leżał na plaży, zupełnie nic nie robiąc, bo umrze ze smutku i wpadnie w paranoje (nie koniecznie chodzi o pracoholizm, bardziej o potrzebę kreacji/działania/ruszania się i robienia czegoś, co nie uwzględnia bezczynnego leżenia).

Każdy człowiek miał, ma lub będzie miał postać, którą będzie po cichu adorować. Nie w sensie miłosnym, ale w zwykły, życiowy sposób. Ktoś, kto nie będzie prowadzić za rękę, ale pokaże jak można inaczej. Bo co to za zabawa iść czyimiś śladami? Mamy w sobie tyle pięknych, indywidualnych cech, które nas wyróżniają. Trochę jak z makijażem – wystarczy podkreślić oczy by stały się jeszcze wyrazistsze. Nasz obiekt „adoracji”, to ktoś, kto całkiem nieświadomie zadziała jak taka maskara i wyciągnie z nas cechy, które kryły się dotychczas gdzieś między ambicją a marzeniami. Zaczynamy się przyglądać, porównywać, uczyć się, powielać schemat, aż odnajdziemy swój unikalny styl. Z idolami, wzorami, autorytetami u mnie było krucho. Nikt nie ukazał mi się otoczony świetlistą łuną czy zasłużył na plakat na mojej ścianie. Dopiero po latach poszukiwań, dosyć przypadkiem, odkryłam swojego człowieka. Mój obiekt adoracji.

RÓB WIĘCEJ.

Nie ma sensu, bym pisała o tej osobie. Zrobi to sam w swoim wyjątkowym stylu. Warto poświęcić 13 minut i 25 sekund. Naprawdę warto.

To, co mnie zafascynowało w Neistatcie, to jego przeświadczenie, że wszystko może. Nie skończywszy nawet liceum, mając pierwsze dziecko w wieku 16 lat, bez szkoły filmowej spełnił swoje marzenie – nagrywa filmy. Robi to dobrze. Umie opowiadać historie w taki sposób, że nawet gdyby nagrywał starym telefonem, oglądałabym każdy film. Ale dopiero po obejrzanych kilkunastu filmach zrozumiałam, czemu ciągle wracam na jego kanał. On tak samo jak ja chce wykorzystać wszystkie ludzkie możliwości by zrobić jak najwięcej. Zmotywował mnie by zrobić coś innego niż do tej pory robiłam. Myślałam, że nienawidzę gór – ale hej, trzeba spróbować – okazało się być tak wspaniale, że już planuję kolejne wyprawy. Posłuchałam jego rady, by nigdy nie iść na łatwiznę. Bo najgorsze co mogę sobie samej zrobić w życiu, to pójść na łatwiznę. Że jeżeli będę robiła to, co robią inni, to będzie oznaczało, że robię coś źle. A najważniejsza lekcja – jeżeli nie zostałeś nauczony robić czegoś w konkretny sposób, jesteś zmuszony by zrobić to na własny sposób. Wiecie do czego mnie to doprowadziło?

W środę idę na kolejny etap rekrutacji o staż w firmie zajmującą się doradztwem finansowym (przypominam, że studiuję Zarządzanie Instytucjami Artystycznymi), a jutro jadę do Warszawy na spotkanie ambasadorów Adecco. Zaaplikowałam, bo wiem, że chcę się uczyć, chcę poznawać. Nikt mnie nie uczył o finansach, nikt mnie nie uczył o tym, jak współpracować z korporacją. Ja po prostu chcę się ciągle kształcić. Może nie będę najlepsza, może nie będę miała najlepszych wyników, ale zawsze mogę być tą najciężej pracującą.

2 thoughts on “Możesz zrobić jeszcze więcej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s